Na komunię dostałem komórkę – Nokię 6610. Bardzo ją lubiłem. Pewnego dnia tata mi ją odebrał. Prosiłem go kiedy tylko miał dobry humor. Na początku 2004 roku w pewny lutowy (chyba) piątek poszliśmy do salony sieci Idea. Wtedy przebojem były telefony z aparatem. Wybrałem Motorolę C550 (niestety). W samochodzie kiedy wracaliśmy zdenerwował mnie fakt, iż miała ochydny interfejs. Podczas roku i dwóch miesięcy denerwowała mnie. Piszczała co pięć minut kiedy nie odebrałem wiadomości/połączenia, przez to budziłem się wcześniej i to zawsze kiedy miałem na popołudnie. Brakowało jej podstawowych funkcji np. minutnik. Żadna gra na nią nie wchodziła, aż w końcu popsuł się w niej internet – nie mogłem ściągać dzwonków i tapet. W końcu szóstego maja przed godziną jedenastą tata kupił mi Nokię 6230. Cieszyłem się strasznie, gdyż każdy w naszej rodzinie kto miał komórkę (po za jednej z moich cioć) była Nokią (przeważała 3510i, tylko tata miał 6610 i ja Motorolę C550). Czułem się strasznie, ale odkąd tata mi kupił Nokię 6230 wreszcie poczułem się jak normalny człowiek! Chyba ósmego ściągnąłem sobie grę samochodową, którą ściągnąłem jak się wymieniłem z tatą na dwa miesiące: Motorola C550 za Nokię 6610. Kolejnego dnia odblokowałem wszystkie trasy. Nowa komórka jeszcze nie ukończyła trzeciego etapu hartowania*.

hartowanie* /- hartowanie baterii komórki polega na całkowitemu jej rozładowaniu (aż do samodzielnego wyłączenia) i ładowania przez 15 godzin. Taki proces powtarza się trzy razy. Dzięki temu później komórka dłużej trzyma baterię. Na mojej widać to było już po pierwszym razie ładowania.

Od niedawnej przeszłości nie ładują się obrazki (button, adopcja, avatar). Teraz już się ładują. Jeśli ktokolwiek zamieszczał mój button lub avatar proszony jest o ponownie pobranie kodu.